Co powinieneś robić każdego dnia, a pewnie tego nie robisz?

Żeby zrobić trzeba chcieć. Proste jak półprosta. Ale jak zrobić coś, co wymaga systematyczności, czasu, zmiany przyzwyczajeń lub po prostu na początku jest piekielnie irytujące i dopiero osiągnięcie celu jest epickie? Albo zacząłem coś fajnego, ale mi się znudziło bo w sumie mi się nie chciało. Trzeba każdego dnia podtrzymywać w sobie motywację do tego „cosiostwa”. I do tej czynności nawiązuje mój jakże chwytliwy tutuł wpisu :)

Nasze mózgi są zaprogramowane na przetrwanie, a nie na realizacje pomysłów, czy rozwój osobisty. Za każdym razem, gdy w rozwijamy w sobie daną zdolność dostajemy negatywną odpowiedź z centrali w postaci zmęczenia. Zarówno w przypadku umiejętności umysłowych, jak i fizycznych. Nasze chęci muszą non stop walczyć o przetrwanie, więc trzeba je wspomagać. Należy podtrzymywać płomień płonący w naszych sercach (jak ja lubię tą metaforę…)!

Motywacja albo Śmierć!

Our deepest fear is not that we are inadequate

Ja staram się rozwijać jako programista i jako biegacz i codziennie staram się obejrzeć lub przeczytać coś motywującego. Prezentacje z najnowszych konferencji,wywiady, tutoriale, relacje z mega-ultra górskich biegów dla totalnych masochistów, odwazsiezyc.eu(motywacja w pigułce) i nie pamiętam co jeszcze. Po kwadransie takiej terapii znowu mam ochotę i siły. Czasami jedno zdanie potrafi utkwić w pamięci na dłużej i stać się czymś więcej. Może będziemy go używać jak zaklęcia, gdy nasze postanowienia będą zagrożone. Albo dzięki niemu w odpowiednim momencie wykorzystam czyjeś doświadczenia zamiast uczyć się na własnych błędach.

Jednak oglądanie nie zastępuje kontaktów z ludźmi. Bezpośredni kontakt działa dużo silniej i szybciej, ale jest trudniej dostępny na zawołanie. Dodatkowo ,jeśli znasz kilka osób, które potrafią Cię zmobilizować to masz po prostu fart. Na szczęście negatywne reakcje innych możemy odwrócić na własną korzyść.

Możesz pomyśleć, że masz jeszcze czas na realizacje swoich pomysłów. Możesz też pomyśleć, że jest już na to za późno. Możesz też mieć to gdzieś i po prostu zacząć działać. Ja właśnie zaczynam działać w projektach pod tytułem: „Tłuszcz na poziomie 10% masy ciała”, „W Vimie Git” oraz „Z Angularem pod mym szalem”. Tyle…

P.S.

Ale ulga! Od dawna chciałem napisać coś na ten temat :-)

Słuchałem:

  • Clandestine Blaze – Fire Burns In Our Hearts
  • Biosphere – Cirque
  • Nocny Kochanek – Minerał Fiutta

Comments are closed.