Pisałem już kiedyś o tym jak wytrzymałem 100 dni bez alkoholu. Teraz minął już 600-ny dzień mojej trzeźwości i tym razem mam dla Ciebie historię mojej choroby alkoholowej. Mam nadzieję, że podzielenie się tym pomoże mi poradzić sobie ze wstydem który czuję. To na pewno najtrudniejsze wciśnięcie „opublikuj” w moim życiu.
(więcej…)Kategoria: Abyss
-

Główny Szlak Świętokrzyski
Brakowało mi tego. Pomysł, który wpadł do głowy. Dopracowanie scenariusza. Pobieżne przygotowania. I cyk na szlak. Ku przygodzie. Tak skrótowo zapamiętam moje przejście Głównego Szlaku Świętokrzyskiego. To były intensywne dwie doby i 92km.
A skąd pomysł? Przeczytałem na blogu Łukasza Supergana jego relację z przejścia i od razu zapragnąłem zaliczyć ten szlak. Przez ostatnie 3 lata dałem sobie trochę luzu co do tych bardziej szalonych przygód typu X kilometrów w X godzin. I chciałem siebie uspokoić, że mogę do nich wrócić jeśli tylko zechcę.
(więcej…) -

Rok dwa tysiące dziewiętnasty
Dzieci
Dzieci mają już ponad 2 lata. Spędzanie z nimi czasu to niesamowita frajda i satysfakcja, na którą mimo wszystko nie zawsze znajduję chęci. A może w sumie znajduję ale czuje, że powinienem znajdywać go więcej.
(więcej…) -

Najwyrąbistsza książka o wyrębie drzewa i nie tylko
Nie, nie mowa tu o „Porąb i spal” Larsa Myttinga. To nie ten kaliber. Chodzi o dzieło znacznie wspanialsze: Walden, czyli życie w lesie autorstwa Henry’ego Davida Thoreau. Książkę przeczytałem rok temu, a nadal czuję jej obecność w mózgu. To prawie tak jakby piosenka disco polo siedziała mi w głowie 365 dni. Mimo że miałem przed jej przeczytaniem ogromne oczekiwania, nie zawiodłem się. (więcej…)
-

Kosmetologia wysokiego ryzyka
Krok dalej od odstawienia mięsa leżało dla mnie odrzucenie chemikaliów. Spojrzałem na swoją półkę z kosmetykami, a w szczególności na listy składników, z których są zrobione. Potem zrozumiałem, że to działa na tej samej zasadzie, co suplementy na zaparcia. (więcej…)
-

100 dni bez mięsa. I co dalej?
Po przeczytaniu książek Tima Ferrissa więcej uwagi zacząłem przykładać do jedzenia i tego, jak działa ludzki organizm. Przez kilka miesięcy ściśle trzymałem się diety z książki „4-godzinne ciało” i byłem zadowolony z rezultatów. Potem przyszedł czas znudzenia, rozleniwienia, rezultaty zostały częściowo utracone i zacząłem szukać czegoś innego. Moją główną motywacją do zmiany diety była chęć poprawienia wyników w bieganiu. Może nie mam wielkich ambicji w tym kierunku, ale uwielbiam pohasać przez miasto czy las, pomyśleć, dotykając drzew i kamieni. Wielu biegaczy, których podziwiam, poleca odstawienie mięsa w celu poprawy wyników (Sage Canaday, Marcin Świerc). Więc spróbowałem i ja. (więcej…)
-

Rok dwa tysiące piętnasty
Koniec 2015 roku bardzo szybko mi przeminął. Święta, praca, Sylwester, chore zatoki po Sylwestrze. Skutecznie odwlekło to jakże ważny moment refleksji nad minionym rokiem. Tym razem w formie kilku akapitów o różnorodnych tematach, które zapamiętałem z zeszłego roku. (więcej…)
-

Jak smakuje niespodziewana wygrana?
Siedzenie samemu w domu z czasem zaczyna dokuczać nawet takiemu aspołecznemu osobnikowi jak ja. Dlatego 28 listopada wybrałem się na konferencje i targi pracy Kariera IT organizowaną przez careercon.pl. Wziąłem ze sobą tylko standardowe EDC, wodę i laptopa w razie, gdyby było nudno. (więcej…)


